Kiedy Kinga dotarła do szkoły, było już 5 minut po dzwonku (zresztą, nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni). Wychowawczyni zmierzyła ją krytycznym wzrokiem . "To znowu ona", westchnęła.
Dziewczyna przemknęła na pierwsze lepsze wolne miejsce.
- Co to za jakaś nowa moda? - usłyszała za sobą głos swojej koleżanki z klasy, Ilony. Spojrzała na nią pytająco.
- Masz dwie różne skarpetki - wyjaśniła Ilona.
- Fajnie wyglądają, nie? - odparła Kinga z pewną dozą ironii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz