Kiedy Kinga dotarła do szkoły, było już 5 minut po dzwonku (zresztą, nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni). Wychowawczyni zmierzyła ją krytycznym wzrokiem . "To znowu ona", westchnęła.
Dziewczyna przemknęła na pierwsze lepsze wolne miejsce.
- Co to za jakaś nowa moda? - usłyszała za sobą głos swojej koleżanki z klasy, Ilony. Spojrzała na nią pytająco.
- Masz dwie różne skarpetki - wyjaśniła Ilona.
- Fajnie wyglądają, nie? - odparła Kinga z pewną dozą ironii.
sobota, 27 lipca 2013
sobota, 20 lipca 2013
Opowiadanie cz. 3 Szkoła
"Czy te stworki nie mogłyby się na chwilę uspokoić?" - pomyślała zaspana blondynka, zmuszając się do wstania z łóżka. Przyczyną jej irytacji były trzy urocze chomiki, biegające każdy w innym kołowrotku.
- Aniu, ubieraj się, tata może zawieźć cię do szkoły - jej mama zawołała z sąsiedniego pokoju. Nutka podniosła się z łóżka i rozsunęła zasłony. Coś przykuło jej uwagę. Skądś znała tą dziewczyna, która stała na przystanku. Ale skąd?
Ach! Przecież ona wyglądała zupełnie jak Kinga z jej snu. Ciekawe... jak to umysł ludzki buduje ciekawe skojarzenia. Ubrała przygotowany poprzedniego dnia mundurek, zjadła wafla ryżowego, umyła zęby i pobiegła do samochodu.
- Aniu, ubieraj się, tata może zawieźć cię do szkoły - jej mama zawołała z sąsiedniego pokoju. Nutka podniosła się z łóżka i rozsunęła zasłony. Coś przykuło jej uwagę. Skądś znała tą dziewczyna, która stała na przystanku. Ale skąd?
Ach! Przecież ona wyglądała zupełnie jak Kinga z jej snu. Ciekawe... jak to umysł ludzki buduje ciekawe skojarzenia. Ubrała przygotowany poprzedniego dnia mundurek, zjadła wafla ryżowego, umyła zęby i pobiegła do samochodu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)